Domowe masło orzechowe
w dodatku nie za miliony. Jest kaloryczne, ale zdecydowanie wolę jeść orzechy niż chipsy czy paluszki. Przygotowanie go zajęło mi niecałe 10 minut... W smaku jest słodko-słone i lejące się, czyli takie jak chciałam. Użyłam orzechów nie solonych, ponieważ sama chciałam zadecydować ile soli mi potrzeba w tym maśle. Również nie prażyłam orzechów jak to widziałam w niektórych przepisach, bo zapomniałam... ale wyszło i jest pyszne.
Etykiety: pomysł na śniadanie, proste smaczne i szybkie!
















